piątek, 19 września 2008

It' time for weekend :D

Jest jednak szansa, że Mariola skończy studia prawnicze :D. Po tygodniu pełnym napięcia i oczekiwania usos zaprezentował wyniki egzaminu z konsta. Nigdy jeszcze 3,5 nie wywołało takiego uśmiechu na mojej twarzy:).

Dzisiaj też skończyłam pisać kolejną już pracę zaliczeniową na kurs z teorii socjopolitycznych - o utopiach tym razem:). Nie powiem, żebym była z siebie zadowolona - po polsku napisałabym zupełnie co innego i zupełnie inaczej. No ale - bariery językowej od razu nie przeskoczę i muszę chwilowo pogodzić się z tym, że niekoniecznie udaje mi się napisać, to co zamierzałam. No i z tym, że niekoniecznie musi mi sie moja praca podobać :/.

Najgorsze, że szwedzka pogoda mi najwyraźniej wciąż nie służy - przeziębienie ciągnie się za mną jak spaghetti. Dzisiaj wprawdzie jest lepiej - mogłam już poczuć zapach perfum mojego sąsiada, ale to akurat nie było trudne zważywszy na to, że na drugim końcu korytarza koleżanka też je czuła :D.

Martwi mnie, że nie dostałam odpowiedzi na maila, którego wysłałam do klubu OK Karen, gdzie zamierzałam sobie trochę pobiegać po lesie z kompasem.... Poczekam jeszcze może kilka dni i będę myśleć wtedy co dalej.

A jako że dziś zaczyna się weeekend, Mariola postanowiła poleczyć się wieczorem w tradycyjny polski sposób - żołądkowy, gorzki :). I potem wytańczyć resztę przeziębienia. Jak to mi nie pomoże, to przestanę wierzyć w jakiekolwiek lekarstwa :D.

Brak komentarzy: